niedziela, 23 listopada 2014

Telewizja hybrydowa, czy ma sens?

Witam, oglądając dzisiaj telewizor. Szczerze mówiąc to rzadko to robię, zauważyłem reklamę tak zwanej telewizji hybrydowej. Czyli połączenia klasycznego telewizora i internetu. Jest to prosta idea, po prostu w sygnale telewizyjnym jest zawarta informacja o tym co ma być wyświetlane. Dzięki temu podczas oglądania telewizora możemy włączyć dodatkowe informacje pochodzące z internetu.


Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo o ile mamy EPG i telegazetę w telewizorze. To połączenie telewizora i internetu jest o niebo lepsze. Ponieważ informacje do EPG i teletekstu muszą iść sygnałem antenowym razem z programami TV. Ma to swoje ograniczenia, nie możemy przesłać zbyt dużej ilości informacji. To jak wyżej wspominałem dla hybrydowej maszyny w sygnale TV wystarczy tylko informacja o kanale i co ma zostać odtworzone, później po naciśnięciu odpowiedniego przycisku możemy zobaczyć wszelakie informacje jakie dostawca danego kanału nam proponuje.

Szczerze to można powiedzieć że hybrydowa telewizja to taka bardzo rozbudowana telegazeta. Ma znacznie większe możliwości i szczerze przekonuje mnie. Jest to dobry krok. Lubie sobie poklikać i czuć jakąkolwiek kontrole (oczywiście mogę zmieniać kanały ciągle, ale wole mieć więcej bez ciągłego pstrykania ekranem). Dlatego częściej przesiaduje przed komputerem niż telewizorem, mogę wybierać sobie co chcę czytać lub oglądać. Więc taka rozbudowana telegazeta daje mi możliwość poczytania wszystkiego o filmie lub informacji o meczu który właśnie leci. Jest to o tyle wygodnie że nie muszę znać nazwy filmu ani kto z kim gra. Po prostu klik i mam wszystkie interesujące mnie informacje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz