wtorek, 25 listopada 2014

Konsola czy Pecet? Odwieczny dylemat.

Witam, przeglądając obrazki znowu natrafiłem na odwieczną wojnę. Czyli wojnę pomiędzy pecetowcami i konsolowcami. Jak zwykle dużo hejtów i tego co jest lepsze, no i jakie gry są na konsole a nie ma ich na komputer. Ci ludzie kłócą się już od dobrych kilku lat. No i w sumie każdy ma swoje racje. Są fakty które przemawiają za konsolą i są te które przemawiają za pc.
Grafiki w tym stylu przerobionych przez internautów jest mnóstwo. No i niektóre są bardzo kreatywne, to trzeba przyznać mistrzom internetu. No ale wracają co tematu. Konsole na pewno mają swoje plusy. Jednym z ważniejszych plusów, jest to że konsola jest tylko i wyłączenie do gier. Nie będzie problemu z instalacją i grą. Po prostu kupujemy w sklepie grę dla odpowiedniej konsoli instalujemy i gramy ile dusza zapragnie, mamy 100% pewność że będzie działać bez problemu. W przypadku PC jest trochę trudniej, bo po tym jak ją zainstalujemy to nie koniecznie może się bez problemy włączyć istnieje duże prawdopodobieństwo że możemy nie mieć sterowników lub programów wspomagających. Czasem może minąć nawet 30 minut nim pomyśle wszystko zrobimy. Komputer zresztą jest wielozadaniowy, robi wiele rzeczy na raz, nawet jak gramy. W momencie gdy konsola jest skupiona tylko na graniu.
Minusem natomiast konsoli jest cena gier, są niekiedy nawet dwukrotnie droższe niż te na PC. No więc jeżeli legalnie chcemy grać to na PC-cie pogramy w więcej tytułów. Choć u konsolowców moda i popularne jest wymienianie się grami po skończonym scenariuszu. U użytkowników komputerów nie zauważyłem tego na taką skale. Ważnym aspektem jest wydajność, no i tu PC bije na głowę konsole. Ale patrzymy też co ile wychodzi nowa karta graficzna i procesor? Gdzieś raz na rok. A natomiast konsola raz na 6-8 lat. W tym czasie komputery są w stanie zostawić w tyle konsole. No i plusem jest to że komputer można modyfikować, po przez dołożenie ramu lub zmianę karty graficznej. No w konsoli niestety tego nie dokonamy, jest to zwarta bryła.
A wracając to tematu ceny, no to śmiało mogę powiedzieć że konsola jest tańsza, bo za ok 2 tysiące mamy maszynę do gier. Natomiast komputer gamingowy z prawdziwego zdarzenia może kosztować nawet 15 tysięcy i więcej. No jest to niebotycznie większa suma, ale pamiętajmy że komputer to nie tylko sprzęt do gier. No i w sumie ostatnim aspektem na który zwróciłem uwagę to ekran, Bo na komputerze pracujemy zazwyczaj na mniejszych przekątnych, a konsole podłączamy do telewizora. No który jest dużo większy, bo jest w salonie i oglądamy na nim zazwyczaj filmy. A nie piszemy, jakbym miał tego posta pisać na ekranie 65 cali to by mnie chyba szlak trafił. A wzrok to dawno byłby u okulisty, no zawsze można podłączyć duży ekran pod komputer i przełączać. No ale komu by się chciała, przecież jesteśmy leniwymi istotami.
Szczerze mówiąc to ja jestem zdecydowanym zwolennikiem komputerów stacjonarnych, jeśli chcę sobie pograć na padzie to mogę podłączyć i grać. Nie jest to sprzęt przede wszystkim tylko do grania, można na nim robić wszystko. Więc w troszkę większej cenie mamy urządzenie które spokojnie zastąpi mi konsole i da dużo więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz