sobota, 1 listopada 2014

Niewypały technologiczne, nowe nie zawsze znaczy lepsze

Witam, dzisiaj wpadłem na pomysł serii postów o niewypałach jakie próbowano wprowadzić na rynek, lecz nie udało się i nie zostały ciepło przyjęte. Jedną z takich rzeczy jest na pewno "powietrzna" myszka logitech. Moim zdaniem jest to straszny niewypał, bo w jakiej sytuacji takie ustrojstwo się może przydać?
W sumie to w żadnej, z myszki korzystamy siedząc przed komputerem. Nie wyobrażam sobie że teraz siedzę, piszę i na raz chcę kliknąć opublikuj, no to biorę swoją myszkę i macham nią w powietrzu. Dużo wygodniej jest z opartym nadgarstkiem na biurku. Ale może jest to wersja dla ludzi którzy chcą sobie przypakować trochę mięśnie siedząc przy komputerze, już widzę te wyćwiczone bicepsy. Choć w sumie można powiedzieć że to dla innej grupy użytkowników, dobrze próbuje wyobrazić sobie człowieka prezentującego swoją prezentacje multimedialną i teraz porusza kursorem po ekranie. No w sumie można, ale po co wystarczą przyciski do przesuwania prezentacji, te funkcje posiadają już piloty sterujące prezentacjami, więc to nie jest raczej potrzebne.
Myszki te są na rynku bodajże do 4 lat i chyba nie się nie przyjęły, nie widzę wysypu takich urządzeń w domach, na wykładach. Nie wiem co myśleli ludzie w firmie Logitech, no ale każdy ma swoje lepsze i gorze dni. Ten w którym to wymyślili na pewno należał do tych gorszych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz