Witam, w zeszłym miesiącu kupiłem sobie nowy router no i przyszła mi taka myśl, jak to naprawdę jest z tym zasięgiem i szybkością przesyłu danych. No i szczerze to nie jest tak kolorowo jak pisze na pudełku. Bo już za ścianą z cegieł jest dużo słabszy zasięg, choć niby cegły nie tłumią sygnału. No ale ważnym problem też jest częstotliwość działania routera, no bo to 2,4Ghz. Czyli bardzo zajęte pasmo, na nim działa wszystko od myszek bezprzewodowych do komputera po routery sąsiadów.
No ale tak bywa, zasięg routera nie jest mierzony w zwykłych gospodarstwach domowych, mieszkaniach, tylko na dużych halach gdzie nie ma przeszkód ani sprzętów, które by zakłócały sygnał. No, ale dlaczego? No bo oczywiście wielkie liczby duże lepiej wyglądają. Ludziom podobają się duże liczby (pomijając ceny w sklepach, wolimi kupić coś za 3,99 zł niż za 4 zł). Choć każda nowa generacja wifi wprowadza zmiany, to nigy nie są one takie jak podają producenci. (Podobnie jest z zużyciem paliwa w samochodach).
No choć w sumie wracając do zajętego pasma 2,4Ghz, są routery nadające w paśmie 5Ghz. No, ale to tak jakby wpaść z deszczu pod rynnę. Bo jak wiadomo z fizyki im wyższa częstotliwość tym mniejszy zasięg. Można zapytać dlaczego nie zmniejszymy częstotliwości? No a więc to już dla naszego zdrowia, życie w wszechobecnych falach nie jest za zdrowe, a im niższa częstotliwość i większa moc nadawcza to gorzej dla nas. Jak wspominałem wyżej ewolucja jest, ale nie ma rewolucji tak jak podają producenci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz