Witam, dziś zastawiałem się nad głośnym już tematem tzw. chmury.
Czyli wynajętego miejsca na dysku znajdującym się w serwerowni. W
dzisiejszych czasach staje się coraz bardziej popularny, bo zamiast
kupować cały duży dysk o pojemności 1 Tb, to możemy kupić sobie np.
20gb. Ale ostatnio zauważyłem tendencje do wciskania klientom tego
nierozwiązania. Jest to ciekawa alternatywa, no ale jak wszystko ma
swoje wady i zalety. Ale może tradycyjnie zacznę od zalet takiego
rozwiązania.
Jak
już wyżej pisałem zaletą jest na pewno to że kupujemy tyle miejsca ile
potrzebujemy, a nie duży dysk twardy. Na pewno kolejną wielką zaletą
tego rozwiązania jest dostęp w każdym miejscu na świecie, jest to zaletą
pod tym względem że nie musimy ze sobą nosić żadnego dysko ani
pendrive. No i na pewno nie zapomnimy go wziąć ze sobą (No chyba że
zapomnimy jakie jest hasło). No i dzięki temu możliwa jest
synchronizacja danych na naszych urządzeniach, możemy mieć to samo
zarówno na PC'cie jak i na smartfonie.
Dobra
już koniec zalet, teraz czas na wady. A powiem, że wirtualny dysk
twardy ma ich nie mało. Pierwszą z nich jest na pewno prędkość przesyłu
danych uzależniona od naszego łącza internetowego. Czyli na pewno nie
będzie tak szybki jak klasyczny dysk HDD w obudowie komputera. Kolejną
wadą jest to że może wystąpić sytuacja awarii w serwerowni no i wtedy
mamy problem bo nie mamy dostępu do swoich danych, zdarza się to rzadko
no ale jednak. W sumie to można powiedzieć że dysk twardy w komputerze
też może ulec awarii, ale moim zdaniem i tak jest łatwiej odzyskać dane.
Kolejną wadą jest to na pewno, że łatwiej uzyskać dostęp do takiego
osobą postronnym. Doskonale było to widać gdy z dysków icould, które są
podobno zabezpieczone tak że nie da się do nich włamać, wyciekły nagie
zdjęcia gwiazd. Nie ma idealnych zabezpieczeń. No i jeszcze została
cena, bo 100gb kosztuje około 40$/rok. Czyli kupując za 500zł dobrej
dysk 2 Tb, mamy dużo więcej miejsca a koszt zwraca się bardzo szybko.
Moim
zdaniem te dyski nie są takim świetnym rozwiązaniem jak mówią. Dla mnie
te rozwiązanie nie jest dobre, zdecydowanie wolę klasyczne pendrive lub
dyski. W ten sposób jest dobry jeżeli chcemy wymieniać się danymi z
ludźmi na drugim końcu świata, ale jeżeli i tak gdzie jadę to mogę ze
sobą wziąć pendrive który nie zajmuje wiele miejsca w kieszeni. No i
przede wszystkim są duże szybsze od dysków wirtualnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz