sobota, 18 października 2014

Ewolucja telefonów komórkowych

Już ostatnio zastanawiałem się, w jakim kierunku zmierzają telefony i smartfony. Patrząc na sam początek telefonów były to po prostu wielkie cegły. Ale spełniały swoją najważniejszą funkcje do której zostały stworzone, można było zadzwonić.





 Kolejne telefony były już bardziej zaawansowane. Pamiętam doskonale swoją pierwszą komórkę, nokie 3310. Był to szczyt marzeń. Drugiego takiego telefonu do dzisiaj nie ma. Bateria trzymała tydzień jak nie dłużej. Spełniał funkcje telefonu dzwonił i pisał smsy.  Miał dodatkowe funkcje, takie jak gry i tworzenie dzwonków. Jak spadł na ziemie to nic się mu nie stało, był niezniszczalny. Godzinami można było grać w snake. Choć miał monochromatyczny wyświetlacz i tak działał świetnie.


Następnie telefonu stawały się coraz lżejsze i mniejsze. Posiadały już aparaty fotograficzne. Choć jakość nie była zachwycająca (Aparaty vga). To i tak uważam to za wielki postęp, każdy mógł nosić przy sobie małe urządzonko i robić zdjęcia. Następnie do telefonów dodawano coraz wiecej funkcji takich jak (odtwarzacze MP3, radia, gry). Później zauważyłem do telefonów powoli zaczynała dochodzić technologia internetowa. Myślę że wtedy już takie funkcje jak pisanie SMS i dzwonienie, stały się funkcjami pobocznymi. Coraz ważniejsze w telefonach zaczęły się robić ważniejsze wszystkie extra funkcje.



Dzisiejsze telefony, a raczej smartfony. Ostatnio patrzyłem na strony Sony i samsung. Producenci zaczęli odchodzić od telefonów klasycznych z klawiaturą, nie znalazłem na ich stronach nowego modelu klasycznego telefonu. Wszystkie teraz są już dotykowe. Oczywiście ja lubię taki sprzęt. Ponieważ mieć mały komputer w kieszeni jest dla mnie bardzo wygodne. Mogę korzystać z internetu zawsze kiedy chce. Choć czy w smartfonie ważna jest funkcja pisania sms'ów i dzwonienia? Myślę że nie. Teraz ważne jest dużo rdzeni, dużo GHZ, dużo ramu, wszystkiego dużo. Duży ekran też oczywiści. Standardem teraz stał się ekran o przekątnej 4,7 cala. Kiedyś bym to nazwał tabletem, ale teraz?  To normalne. Smartfony rosną cały czas. Tylko kiedy się zatrzymaną? Bo osobiście 7 cali w kieszeni spodni mi się już nie zmieści. Widzę swoistą analogie, wracamy do korzeni, o ile zaczynaliśmy od ceglastych telefonów, to teraz są kafelki, smukłe ale duże i nieporęczne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz