Szczerze to uważam że podwyższenie rozdzielczości ma sens, telewizory rosną jak na drożdżach. Pamiętam gdy w domu miałem telewizor o rozdzielczości 29 cali. Jaki to był ogromny wyświetlacz, teraz 42 cale to minimum. A słyszałem że na ostatnich targach wystąpiły ekrany o 80 calowej przekątnej i większe. No i właśnie dlatego rozdzielczość Full HD to za mało, bo jeśli miałbym patrzeć na taki z telewizor z odległości 4 metrów, to widział bym pojedynczy piksel na takiej matrycy. No chyba że miałbym pokój o wymiarach 15x15 wtedy full HD w 100 calowym TV by mi wystarczyło.
O ile rozmiar TV i ich rozdzielczość zwiększono bez problemu. To zapomniano o jednym bardzo ważnym aspekcie. Dla rozdzielczości Full HD minuta filmu waży około 120mb, już dużo jeśli zwykła płyta DVD już jest mało wystarczalna, wiem powstały płyty blu-ray które są dużo większe no ale mało popularne. Przyjrzyjmy się teraz rozdzielczości 4k. Ostatnio czytałem artykuł o filmie przyrodniczym TimeScapes, który trwa aż 52 minut, i zajmuje bagatela 330 gigabajtów. Jak łatwo wyliczyć minuta takiego cuda waży 6,35 giga. Więc na pełno metrażowy film napewno płyta DVD nie wystarczy. No choć jest 16 warstwowa płyta blu-ray o pojemności 400 gigabajtów, ale na pewno nie kosztuje złotówki tak jak płyta, tylko dużo dużo więcej.
No dobrze, ale są jeszcze pamięci flash i dyski twarde. Zgodzę się z tym, ale jakie mają pojemności? Pendrive 128gb nie nadaje się, no w sumie są pendrive 1 terrabajt, ale kto wyda 4 tysiące na jednego pendrive? Na pewno nie ja. Choć dyski twarde mają wielkie pojemności bo aż 4 terrabajty. To moim zdaniem mieć na dysku miejsce na 12 filmów. To za mało.
Ja narzazie w planach nie mam przesiadki na 4k. Poczekam aż dyski twarde będą miały pojemność wyrażaną w petabajtach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz