czwartek, 30 października 2014

Intel i AMD, czyli odwieczny pojedynek

Witam, ostatnio przeglądałem procesory (bo powoli mój nadaje się do wymiany) i naszła mnie myśl na wpis tutaj. A więc, tak jak wskazuje tytuł, chodzi tutaj pojedynek dwóch gigantów intela i AMD. Od lat te dwa koncerny rywalizują na rynku procesorów, choć wydaje mi się że od dłuższego czasu ten pojedynek wygrywa intel, jego procesory są wydajniejsze od AMD. Lecz AMD nie jest przegrane wszystko nadrabia ceną.  No dobrze więc zaczynamy, najpierw może przybliżę obie te firmy zaczynając od intela.
Otóż intel jest przedrzymskim dłużej na rynku, firma ta została założona o rok wcześniej niż AMD i w dniu dzisiejszym dominuje na rynku procesorów do pecetów. Jak już wspominałem wyżej procesory intela są wydajniejsze od AMD, może dlatego zdominowali rynek. Wszyscy znają procesory i3,i5,i7, używa ich nawet firma apple. A na procesorach xeon budowane są najszybsze superkomputery świata. W intelu jest ważna moc i pobór energii, dlatego właśnie docierają w różne obszary rynku procesorów.
Natomiast AMD jeżeli chodzi o wydajność to moim zdaniem zostaje w tyle za intelem. To główny problem, a co za tym idzie prądożerność. Są dużo bardziej zachłanne na prąd i niestety grzeją się. No ale firma się nie poddaje, wciąż ma niższe ceny od intela. Przez co wielu ludzi decyduje się na ich zakup. Ich procesory też są stosowane w superkomputerach, ale rzadziej. Moim zdaniem wynika to z zapotrzebowania na energię. Ale jednak AMD ze swoimi procesorami wkroczyło na rynek konsoli i najnowsze XBOX one i PS4, właśnie we wewnątrz posiadają ich architekturę.
Szczerze mówiąc to widzę zwycięstwo intela na rynku, no ale amd cały czas sie nie poddaje. Widać do dobrze po tym jak wkroczył pewną stopą na rynek konsoli.

wtorek, 28 października 2014

Obraz trójwymiarowy, czyli niewypał

Witam, otóż dzisiaj oglądałem film Avatar i tak naszła mnie w związku z tym myśl o wyświetlaniu obrazu który, "wchodzi z telewizora,ekranu" czyli o telewizorach i monitach trójwymiarowych. No może ta idea jest słuszna, no bo co nam po telewizorach które są coraz cieńsze. Ludzie potrzebują czegoś więcej, nigdy nam nie wystarczało to co mamy, musimy iść do przodu. Gdy pierwszy raz pokazano film na ekranie ludzie przestraszyli się że naprawdę jedzie pociąg.
Największym problemem tej technologi jest konieczność noszenia okularów do oglądania filmu. Może dlatego ta technologia w naszych domach się nie przyjęła. O ile idziemy do kina na taki film to w założeniu będziemy siedzieć w jednym miejscu i obserwować ekran. A w domu? No to leżymy, chodzimy jesteśmy w ruchu. Często musimy coś zrobić, a to nas mama woła. Więc nie wyobrażam sobie że chodzę cały czas w okularach. Często też bywa tak że zerkamy po prostu na telewizor, to co wtedy jak nie mamy okularów, to widzimy podwojony obraz. A gdy zerkamy pod niekorzystnym kątem niestety, trójwymiarowy obraz będzie niewidoczny.
Kolejnym problem jest brak kanałów 3D. Nadawcy zrezygnowali praktycznie do zera z materiałów nadawanych w tym standardzie. Jedyna możliwa opcja na oglądanie materiału 3D, to oglądanie filmu na blu-ray. Moim zdaniem to technologia nie jest spisana na straty, no ale jest zbyt niedopracowana dla domu przeciętnego kowalskiego. Czas pokaże, myślę że za 10 lat będziemy mogli prawie dotknąć obrazu w naszym telewizorze bez konieczności używania okularów.

poniedziałek, 27 października 2014

Monitory ultrapanoramiczne, czy zagoszczą w domach na stałe?

Już ostatnio zastanawiałem się nad tego typu monitorami. Ale może najpierw zacznę od zapisania trochę torii na temat tego sprzętu. Pierwszą i najważniejszą różnicą jest współczynnik kształtu w tych ekranach. Otóż w zwykłych telewizorach i monitorach występuje współczynnik 16:9 (rozdzielczość wynosi wtedy 1920x1080). A w ultrapanormaicznych współczynnik ten wynosi 21:9 (rozdzielczość 2560x1080).
Dobrze widać różnicę na powyższym zdjęciu. W praktyce mamy dużo większe pole widzenia. I dzięki temu nasz obszar roboczy jest dużo większe. Kolejnym plusem jest brak czarnych pasów przy oglądaniu filmów w wersjach kinowych. Nie wiem jak was, ale mnie to denerwuje że podczas oglądania film na dvd u góry i na dole ekranu widnieją mi czarne pasy. Dla mnie to jest marnowanie energii i ekranu, bo co mi po czarnym pasku? Równie dobrze mógłbym sobie namalować czarną farbą na ścianie pod i nad ekranem pasy.  Problem może wystąpić podczas oglądaniu programu z anteny telewizyjnej, wtedy pasy pojawią się po bokach. No ale coś za coś, ja wole produkcje kinowe więc mi to nie przeszkadza, szczerze rzadko TV oglądam.
No i przede wszystkim takie monitory są po prostu stworzone do graczy i gier. Podczas grania mamy dużo większe pole widzenia, a to czasem może zadecydować o naszej wygranej lub przegranej. Choć w sumie można sobie kupić 3 monitory i uzyskać podobny efekt, to problem jest z ramkami monitorów, choć teraz ekrany mają coraz cieńsze krawędzie to i tak będzie zawsze widoczna przerwa.
Moim zdaniem monitor ultrapanoramiczny to świetny wybór. Dla każdego od osoby pracującej w biurze po zwykłego zjadacza chleba. I myślę że prędzej czy później zostaną one wprowadzone do naszej codzienności.

sobota, 25 października 2014

Windows 8, czy aby napewno nieudany?

Witam, otóż dzisiaj chcę się pochylić nad sprawą Windowsa którego użytkuje. Otóż cały czas słyszę dużą falę krytyki na jego temat. Ale ja tak nie sądzę. Jest pewnie więcej osób, które tak sądzą. No ale może zacznę wypisując plusy występujące w Windowsie 8. Moim zdaniem największym plusem jest szybkie a wręcz natychmiastowe uruchamianie systemu, nigdy nie muszę czekać na włączenie dłużej niż 10 sekund (No wyjątkiem jest uruchomienie po aktualizacji).
Kolejnym moim zdaniem wielkim plusem jest zmodyfikowanie wersji jądra, moim zdaniem to ważny krok. Dzięki temu windows moim zdaniem działa dużo szybciej i sprawniej. Optymalizacja to też ważna rzecz. W systemach iOS jest dalej na wyższym poziomie no ale microsoft idzie do przodu.



Kolejnym wielkim plusem jest dodanie opcji odświeżania komputera. Opcja ta wprowadza taki jakby pół format do komputera. Dzięki niej możliwe jest wyczyszczenie komputera i przywrócenie do ustawień fabrycznych bez utraty danych prywatnych takich jak dokumenty, zdjęcia. Dzięki temu mniej wtajemniczoni użytkownicy, którzy nie znają się zbytnio na komputerach mogą bez oddawania sprzętu do serwisu naprawić sobie komputer i oszczędzić czas z pieniądze.
No to teraz tak dla odmiany napiszę co mi się nie spodobało, ale jak mówią jak się przywyknie to i w piekle jest dobrze. No więc kafelkowe menu start. O ile już się do niego przyzwyczaiłem to moim zdaniem jest niewygodne. Taka opcja jest odpowiednia dla tabletów i smartfonów, a nie dla PC'ta już w ostatnim artykule wspominałem o tym że takie dostosowywanie nie ma sensu, bo po co mi opcje wykorzystujące ekran dotykowy skoro i tak z tego nie korzystam bo używam klawiatury i myszki.


No i jeszcze jedna rzecz której mi brakuje a podobała mi się w Windowsie 7. To był tryb aero, moim zdanie był to świetny pomysł żeby zrobić przeźroczyste paski programów i pasek stanu na dole. Nie mam bladego pojęcia dlaczego zrezygnowano z tego pomysłu na rzecz modern UI. Choć znowu już mi to nie przeszkadza.
Wymieniłem kilka za i przeciw Windowsa 8. O ile minusami jest wygląd i dostosowanie do ekranów dotykowych. To optymalizacja i zmiany we wnętrzu systemu są na wielki plus. Dlatego nie rozumiem dlaczego ludzie nie są przekonani do tego Windowsa. Ale ja nigdy nie rozumiałem społeczeństwa. Ale zauważyłem że najchętniej kupują co drugie dziecko Microsoftu. Był Windows XP który był świetny, później nieudana Vista której ludzie nie chcieli i znowu Windows 7 był rozchwytywany, teraz był czas na Windows 8. A społeczeństwo chyba bardziej oczekuje następcy czyli Windowsa 10.

czwartek, 23 października 2014

4k nie dla internautów

Po wczorajszym poście, gdy położyłem się już spać, naszła mi jedna myśl, a co z rozdzielczością 4k dla ludzi którzy większość czasu korzystają z internetu, a nie tv. No właśnie, na youtubie zauważyłem już nawet przy paru filmikach taką opcję. Tylko mało który użytkownik dysponuje odpowiednim sprzętem do odtworzenia takiego materiału. No ale załóżmy, że ta technologia jest na tyle tania i dostępna dla każdego. Co wtedy? No niby wszystko dobrze, ale popatrzmy na bitare takiego filmiku 4k po kompresji, jest to 35mbit/s. Niby niewielka liczba, lecz nie każdy w domu posiada światłowód o przepustowości 100mbit i więcej. Niestety w naszym kraju technologia internetu światłowodowego słabo rozwinięta. Ja niestety mam internet 8mbit/s. Czyli na jedną sekundę, takiego filmu muszę czekać 4,4 sekundy. Mi taki scenariusz nie odpowiada.


Choć w sumie jakby nie patrzeć, to jest poniekąd sposób na piractwo filmów, ponieważ nie wyobrażam sobie pirata który w taki sposób obciąża sobie łącze. I przy pełnej przepustowości łącza 8mbit/s na 70 minutowy film czeka prawie 6 godzin. Ale na szczęście lub nieszczęście jak kto woli, Ci którzy ściągają filmy z internetu nie są zbyt wymagający jeśli o jakość. Ten któremu zależy na dobrej jakości raczej kupi sobie płytę z filmem w pełnej jakości, który nie został skompresowany.


środa, 22 października 2014

4k jednak za wcześnie

Szczerze to uważam że podwyższenie rozdzielczości ma sens, telewizory rosną jak na drożdżach. Pamiętam gdy w domu miałem telewizor o rozdzielczości 29 cali. Jaki to był ogromny wyświetlacz, teraz 42 cale to minimum. A słyszałem że na ostatnich targach wystąpiły ekrany o 80 calowej przekątnej i większe. No i właśnie dlatego rozdzielczość Full HD to za mało, bo jeśli miałbym patrzeć na taki z telewizor z odległości 4 metrów, to widział bym pojedynczy piksel na takiej matrycy. No chyba że miałbym pokój o wymiarach 15x15 wtedy full HD w 100 calowym TV by mi wystarczyło.

O ile rozmiar TV i ich rozdzielczość zwiększono bez problemu. To zapomniano o jednym bardzo ważnym aspekcie. Dla rozdzielczości Full HD minuta filmu waży około 120mb, już dużo jeśli zwykła płyta DVD już jest mało wystarczalna, wiem powstały płyty blu-ray które są dużo większe no ale mało popularne. Przyjrzyjmy się teraz rozdzielczości 4k. Ostatnio czytałem artykuł o filmie przyrodniczym TimeScapes, który trwa aż 52 minut, i zajmuje bagatela 330 gigabajtów. Jak łatwo wyliczyć minuta takiego cuda waży 6,35 giga. Więc na pełno metrażowy film napewno płyta DVD nie wystarczy. No choć jest 16 warstwowa płyta blu-ray o pojemności 400 gigabajtów, ale na pewno nie kosztuje złotówki tak jak płyta, tylko dużo dużo więcej.

No dobrze, ale są jeszcze pamięci flash i dyski twarde. Zgodzę się z tym, ale jakie mają pojemności?  Pendrive 128gb nie nadaje się, no w sumie są pendrive 1 terrabajt, ale kto wyda 4 tysiące na jednego pendrive? Na pewno nie ja. Choć dyski twarde mają wielkie pojemności bo aż 4 terrabajty. To moim zdaniem mieć na dysku miejsce na 12 filmów. To za mało.
Ja narzazie w planach nie mam przesiadki na 4k. Poczekam aż dyski twarde będą miały pojemność wyrażaną w petabajtach.

poniedziałek, 20 października 2014

A co z wytrzymałością baterii smartfona?

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu, zanim na rynku zagościły smartfony, słyszałem zapewnienia że baterie w telefonach będą trzymać energię miesiąc lub dłużej. Chyba specjaliści się bardzo przeliczyli. Mamy rok 2014 za niedługo 2015. Smartfon przy normalnym użytkowaniu w porywach wytrzymuje dwa dni. Dlaczego tak jest? Szczerze sam nie wiem, myślę po prostu że producentów przerosło zapotrzebowanie energetyczne smartfonów. Wszystkie parametry zostają zwiększane od wielkości ekranu po moc procesora, tylko że do tego jest potrzebna wielka moc. A jaką baterie można zamknąć w smartfonie? Nasze możliwości do magazynowania energii na razie nie są zbyt duże, jeszcze nie czerpiemy prądu z błyskami. Może zmieni się to w najbliższym czasie. No ale jak na ten moment proponuje użytkownikom smartfonów kupić duży plecak i wyciągnąć ze swojego auta akumulator. Wtedy nigdy nie zabraknie nam energii w smartfonie, a przy okazji wyrobimy sobie niektóre partie mięśni.


Choć dobrym rozwiązaniem zamiast akumulatora samochodowego, są ostatnio rozwijające się powerbanki. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie. Jeśli podróżujemy autobusem lub pociągiem i chcemy przez dłuższy czas używać smartfona intensywniej da nam to parę dodatkowych godzin. Ale i tak, myślę że to leczenie tylko objawów. Powinniśmy zająć się głównym problemem jakim jest zwiększenie pojemności baterii w smartfonach.


sobota, 18 października 2014

Ewolucja telefonów komórkowych

Już ostatnio zastanawiałem się, w jakim kierunku zmierzają telefony i smartfony. Patrząc na sam początek telefonów były to po prostu wielkie cegły. Ale spełniały swoją najważniejszą funkcje do której zostały stworzone, można było zadzwonić.





 Kolejne telefony były już bardziej zaawansowane. Pamiętam doskonale swoją pierwszą komórkę, nokie 3310. Był to szczyt marzeń. Drugiego takiego telefonu do dzisiaj nie ma. Bateria trzymała tydzień jak nie dłużej. Spełniał funkcje telefonu dzwonił i pisał smsy.  Miał dodatkowe funkcje, takie jak gry i tworzenie dzwonków. Jak spadł na ziemie to nic się mu nie stało, był niezniszczalny. Godzinami można było grać w snake. Choć miał monochromatyczny wyświetlacz i tak działał świetnie.


Następnie telefonu stawały się coraz lżejsze i mniejsze. Posiadały już aparaty fotograficzne. Choć jakość nie była zachwycająca (Aparaty vga). To i tak uważam to za wielki postęp, każdy mógł nosić przy sobie małe urządzonko i robić zdjęcia. Następnie do telefonów dodawano coraz wiecej funkcji takich jak (odtwarzacze MP3, radia, gry). Później zauważyłem do telefonów powoli zaczynała dochodzić technologia internetowa. Myślę że wtedy już takie funkcje jak pisanie SMS i dzwonienie, stały się funkcjami pobocznymi. Coraz ważniejsze w telefonach zaczęły się robić ważniejsze wszystkie extra funkcje.



Dzisiejsze telefony, a raczej smartfony. Ostatnio patrzyłem na strony Sony i samsung. Producenci zaczęli odchodzić od telefonów klasycznych z klawiaturą, nie znalazłem na ich stronach nowego modelu klasycznego telefonu. Wszystkie teraz są już dotykowe. Oczywiście ja lubię taki sprzęt. Ponieważ mieć mały komputer w kieszeni jest dla mnie bardzo wygodne. Mogę korzystać z internetu zawsze kiedy chce. Choć czy w smartfonie ważna jest funkcja pisania sms'ów i dzwonienia? Myślę że nie. Teraz ważne jest dużo rdzeni, dużo GHZ, dużo ramu, wszystkiego dużo. Duży ekran też oczywiści. Standardem teraz stał się ekran o przekątnej 4,7 cala. Kiedyś bym to nazwał tabletem, ale teraz?  To normalne. Smartfony rosną cały czas. Tylko kiedy się zatrzymaną? Bo osobiście 7 cali w kieszeni spodni mi się już nie zmieści. Widzę swoistą analogie, wracamy do korzeni, o ile zaczynaliśmy od ceglastych telefonów, to teraz są kafelki, smukłe ale duże i nieporęczne.


piątek, 17 października 2014

Rozpoczęcie


Witam wszystkich czytających, stworzyłem ten blog ponieważ chcę uzyskać pozytywną ocenę z technologi informacyjnej. Na tym blogu będę wyrażał swoje osobiste odczucia do otaczającej nas technologi, jej postępu. Mam nadzieje że blog się spodoba. Jest to mój pierwszy blog, nigdy się tym nie zajmowałem. Obym tylko nikogo nie zanudził na śmierć;)