Zdecydowałam się na ten post ponieważ ten temat wydaje mi się bardzo ciekawy. Pakiet biurowy office moim zdaniem miał swoje wzloty i upadki, lepsze i gorsze decyzje. Ale nic zacznijmy od początku. Jednym z pierwszych pakietów który powstał na PC był office 92. Osobiście tej wersji programu nie pamiętam, urodziłem się w końcu w roku 95. Ale uważam że był to wielki postęp w tej dziedzinie, ponieważ było to komercyjne wydanie, dostępne dla każdego. Choć w tamtych czasach mało kto miał Peceta, to jednak nawet w zwykłym domu można było zamiast maszyny do pisania używać programu do edycji tekstu. Pakiet ten zawierał więcej programów, takich jak excel i powerpaint. Choć excel jako arkusz kalkulacyjny mógłby używany do wielu obliczeń, to w zastosowaniu dla domu nie widzę sensu. Ale w końcu to pakiet biurowy. Jedyne co mnie zastanawia to zastosowanie powerpaint'a bo nie wyobrażam sobie jak w tamtych czasach ludzie robili prezentacje multimedialne, odtwarzali je i przenosili.

Kolejnym pakietem microsoftu, był office 4.0. Moim zdaniem był już wielkim krokiem dla microsoftu, urósł w porównaniu do poprzednika. Mieścił się aż na 16 dyskietkach (tak płyt CD wtedy jeszcze nie było). Zawierał już wiele modyfikacji, był przyjemniejszy dla użytkownika. Jak na tamte czasy gdy komputery jeszcze miały małe taktowanie i mało ramu, była to naprawdę ewolucja.
Potem było jeszcze kilka pakietów update'ów. Ale teraz napisze o office którego ja pamiętam z dzieciństwa czyli pakiecie office 97. Pamiętne czasy był wtedy windows 95 zainstalowany na mojej maszynie w domu. Ale wracając do tematu. Był to naprawdę świetny pakiet. Ten pakiet w porównaniu do innych był dostępny na płycie CD a nie na dyskietkach jak pozostałe. Interfejs nie różnił sie za bardzo od poprzedników posiadał kosmetyczne zmiany. Ale był intuicyjny i dobrze się z niego korzystało. Oczywiście posiadał exela, worlda i powerpainta. Moim zdaniem to w zupełności wystarczyło dla pakietu biurowego.

Kolejną wersją wartą moim zdaniem uwagi, jest office 2003. Jest to ostatni office w który pracował i zapisywał pliki w starym typie. Odczytywał też już więcej formatów, m.in. pliki OpenDocument. Oczywiście był bardziej zoptymalizowano w porównaniu do poprzednich wersji. Była bardzo stabilna. W końcu powstała po premierze windowsa XP. W tej wersji była wymagana już aktywacja. Nastały czas w których ludzie zaczęli piracić wszystkie programy.
Moim zdaniem rewolucyjnym był office 2007. Zmienił się interfejs. Zwiększono liczbę programów w pakiecie i w podstawowej wersji były programy: word, excel, powerpaint, onenote, office picture manager. Zmieniono rozszerzenia plików i sposób zapisów. Programy offica stały się intuicyjne i przejrzyste. Moim zdaniem była to najlepsza wersja microsoftu. I ostatnia w której zmieniono znacząco interfejs.

No i na tym się skończyło. Patrząc na najnowsze dziecko microsoftu myslę że dążą w złym kierunku. Choć zmieniono poprawiono wygląd, zwiększono liczbę funkcji i rozszerzono liczbę rozpoznawanych formatów. Nie pochwalam dostosowywania programów przeznaczonych na PC i laptopy do obsługi dotykiem, jest to zbędne. Dużo wygodniej używa mi się myszki i klawiatury. A wersje dla tabletów można zrobić osobno, a nie zrobić duży pakiet. Kolejną rzeczą która mi się nie podoba to wciskanie użytkownikom funkcji onedrive. Nie każdy chce ją używać, a za każdym razem gdy chce zapisać plik na dysku, to zostaje odsyłany najpierw do chmury.
Ogólnie nie mam nic przeciwko zmianą w programach, ale nie lubię jak ktoś mi wciska funkcje z których nie będę i nie chce korzystać.