wtorek, 13 stycznia 2015

Windows 10, próba przekonania do nowego windowsa

Zastanawiałem się w ogóle ostatnio nad numeracją i nazwami Windowsa. Logiki i analogi w tej nazwie nie widzę. Był windowa 95 później 98 nawet 2000, a potem xp i tak dalej. Tylko teraz był Windows 8 a następny jest 10. Najwidoczniej w Microsofcie nie przepadają za dziewiątkami. Ale wracając do tematu, widzę że Microsoft chyba chce naprawić swoje błędy, po niemiłych doświadczeniach związanych z Windowsem 8. Pierwszą rzeczą która powraca w Windows 10 jest menu start, zmodyfikowane ale jednak to już nie kafelkowe wielkie na cały ekran. Menu start w nowym Windowsie jest połączeniem klasyki i nowego kafelkowego interfejsu. Przede wszystkim można swobodnie go dostosowywać.


Kolejnym dodatkiem o którym słuszałem są wirtualne puplity. No moim zdaniem to dobry pomysł. Choć słyszałem że zabiera dużo pamięci ram. No ale żyjemy w czasach w których komputery nie mają po 2gb ramu. Teraz jedna kość ramu ma 8gb. Ta funkcja mi się też podoba,


No i więcej rewolucyjnych zmian nie widzę. Ale czego można by się spodziewać po wersji Technical Preview. W sumie zadziwia mnie fakt że tyle osób pobrało wersję w taki niedokończonej odsłonie. Ale ludzie mnie zawsze zadziwiali. Instalowanie przez ludzi wersji która jest niedokończona, to dobry sposób na darmowe testy. Microsoft dzięki temu może na bieżąco wprowadzać zmiany i dostosowywać swoją wersję do potrzeb użytkowników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz