Ostatnio byłem w sklepie o oglądałem smartwatch'e. I szczerze powiem nie jestem przekonany do tego typu gadżetów. No wiem, żyjemy w czasach w których wszystko jest elektroniczne. Ale ubieranie się od stóp do głowy w elektronikę to lekka przesada. Jesteśmy ludźmi, a nie jakimiś cyborgami jak terminator. Choć przy takim rozwoju może będziemy jakimiś hybrydami ludzi i maszyn, ale to przyszłość. Wracając do tematu, może się nie znam ale ta hybryda zegarka i smartfona nie jest ani stylowa, ani konieczna.
Popatrzmy do góry na ten "cud techniki". Odczytywanie smsów z takiego ekranu jest niewygodne. A powiadomienia o sms czuję po przez wibracje w kieszeni, a jak nie usłysze to przecież widzę migającą diode. Choć może są przydatne funkcje jak sterowanie odtwarzaczem, ale taka opcja z powodzeniem może być zastosowane w słuchawkach. Może innym ludziom podobają się takie gadżety. Ale ja jednak jestem oldschoolowy. Wole klasyczne rzeczy. Dlatego zamiast tej hybrydy wolałbym to:
Dużo ładniejszy i stylowy. I ma jedną nieporównywalnie wielką zaletę, nie muszę go ładować. To ma dla mnie znaczenie, bo ładować znowu kolejny sprzęt co kilka dni jest nie wygodne. Jak by wszystko było ładowane to niestety musiałbym przerobić gniazdka w moim domu na panele z 5 wejściami, bo w sytuacji kiedy wyładuje mi się smartfon, laptop, smartwatch, jakieś nowe gadżety wymagające dużej ilości energi i sprzęty innych domowników to braknie nam miejsca na podłączenie ładowarek. Więc nie wyobrażam sobie że każdy sprzęt który mam jest ładowany i nie wytrzymuje za długo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz